Ładowanie...

WITAJ!





Młody i Reformowany

Ewangelia, apologetyka i kalwinizm

Rzym przemówił, sprawa zakończona?

Roma locuta (est) causa finita (est) łac., Rzym przemówił, sprawa zakończona. Słowa te przypisuje się Augustynowi z Hippony, który rzekomo wypowiedział je podczas jednego ze swoich kazań – chodzi tutaj konkretnie o kazanie nr 131, wygłoszone 23 września 416r. Apologeci rzymskokatoliccy często powołują się na te słowa, żeby wskazać, że we wczesnym Kościele (no może nie aż tak wczesnym, bo to V wiek n.e.), wierzono w prymat biskupa Rzymu nad innymi biskupami i że nawet Augustyn, który jest sam w sobie ogromnym autorytetem, zarówno dla katolików jak i protestantów, rozumiał, że to właśnie Rzym miał ostateczne słowo w sprawach wiary. Czy rzeczywiście św. Augustyn jest autorem tych słów? Przekonajmy się ^^

Zanim jednak przejdziemy dalej, musimy spojrzeć na szerszy kontekst tej wypowiedzi:

Słuchajcie co powiedział Bóg: „Kto wieńczy twoje życie łaską i zmiłowaniem” (Ps. 103:4). Miłosierdziem i łaską uwieńczy cię On. Albowiem nie miałeś żadnej wartości, by cię powołać, a powołując by usprawiedliwić a usprawiedliwiając cię, obdarzyć chwałą. „Tylko resztka zbawiona będzie według wyboru i łaski. Ale jeśli przez łaskę, to już nie z uczynków, inaczej łaska nie byłaby łaską (Rz. 11:5-6). A gdy kto spełnia uczynki, zapłaty nie uważa za łaskę, ale za należność (Rz. 4:4).” Apostoł [Paweł] powiedział, że nie według łaski, lecz według długu. On uwieńczy cię według Swojego miłosierdzia i łaski; i jeśli twoje zasługi poprzedzają cię, Bóg mówi to ciebie: „Przebadaj swoje zasługi, a zobaczysz, że są one Moimi darami.”[1]

To jest wtedy sprawiedliwość Boża, „Zbawienie Pana” (Ps. 3:9, 37:39), nie przez które On sam jest zbawiony, ale które daje tym, których zbawia; tak samo łaska Boża przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, nazywana jest sprawiedliwością Bożą, nie dlatego, że czyni Go sprawiedliwym, ale przez którą usprawiedliwia On bezbożnych, czyniąc ich sprawiedliwymi. Ale niektórzy (mowa tutaj o Pelagianach), niczym Żydzi w dawnych czasach, chcą być nazywani Chrześcijanami, jednocześnie ignorując Bożą sprawiedliwość, pragną ustanowić swoją własną - i to nawet w naszych czasach; w czasach rozleglej łaski; w czasach pełnego objawienia łaski, która przedtem był ukryta; w czasach łaski teraz objawionej od podnóży, która kiedyś leżał ukryta w runie wełny. […] Gedeon, jeden ze sprawiedliwych mężów prosił o znak od Pana i rzekł: „Modlę się Panie, aby to runo wełny, które położyłem na klepisku zostało zroszone a cała ziemia dookoła pozostała sucha.” I tak się stało, runo było wilgotne a ziemia dookoła sucha. Nad ranem wycisnął wilgotne runo do miski, jak pokornym jest dawana łaska i ponownie zapytał o kolejny znak; „Panie,” rzekł Gedeon, „spraw by tym razem runo było suche a ziemia pokryta rosą.” I tak się stało (Sdz. 6:36-40). Przypomnijcie sobie czasy Starego Testamentu, kiedy to łaska była ukryta, niczym rosa w runie wełny. Teraz spójrzcie na czasy Nowego Testamentu, gdzie naród żydowski jest jak to suche runo wełny a cały świat niczym klepisko, przepełnione łaską, nie ukryte, lecz w pełni ukazane. Dlatego jesteśmy zmuszeni niezmiernie opłakiwać naszych braci, którzy zamiast walczyć przeciwko ukrytym rzeczom, otwarcie sprzeciwiają się okazanej łasce […] Cóż tedy powiemy do tych Chrześcijan? Dlaczego jesteście wrogami łaski Chrystusa? Dlaczego polegacie na samych sobie? Dlaczego jesteście niewdzięczni? Dlaczego Jezus przyszedł? Czy wcześniej człowiek nie był „zmysłowy” (1 Kor 2:14)? Czyż z natury sami się nie oszukiwaliście nadaremnie chwaląc się? Czy nie było Zakonu? Apostoł [Paweł] mówi: „Jeżeli sprawiedliwość dokonuje się przez Zakon, to Chrystus umarł na darmo (Gal 2: 21).” Co apostoł powiedział na temat Zakonu, my mówimy o naturalnym stanie człowieka: „Jeśli sprawiedliwość przychodzi jako coś naturalnego, to Chrystus umarł na próżno.”[2]

Łaska, łaska i jeszcze raz łaska, to jest główny temat poruszony przez Augustyna w jego kazaniu. Mówi o jej zupełnej wystarczalności i o tym, że Pelagianie swoją postawą zaprzeczają tej prawdzie. Co ciekawe, cały czas cytowane jest tylko jedno źródło jako autorytatywne – i jest nim Pismo Święte. Ani razu Augustyn nie powołuje się na nic innego. Żadnych cytatów papieży, oświadczeń kościoła w Rzymie, tylko Pismo Święte.

A teraz sekcja, która bezpośrednio nawiązuje do rzekomej wypowiedzi Augustyna:

Co wtedy mówiono o Żydach, teraz to samo widzimy w tych ludziach (Pelagianach). „Bo muszę im wydać świadectwo, że pałają żarliwością ku Bogu, nie opartą jednak na pełnym zrozumieniu” (Rz. 10:2). Co to znaczy „nie opartą na pełnym zrozumieniu?” „Albowiem nie chcąc uznać, że usprawiedliwienie pochodzi od Boga, i uporczywie trzymając się własnej drogi usprawiedliwienia, nie poddali się usprawiedliwieniu pochodzącemu od Boga” (Rz. 10:3). Bracia moi, dzielcie się ze mną smutkiem. Kiedy znajdziecie takich, nie kryjcie ich; niech nie będzie w was mylnie skierowanej łaski. Za wszelką cenę, kiedy tylko takich znajdziecie, nie kryjcie ich. Przekonujcie tych, którzy przeczą tym prawdom, a tych którzy przeciwstawiają się, przyprowadźcie do nas. Już bowiem w tej sprawie (chodzi o pelagianizm) akta dwóch synodów zostały wysłane do Stolicy Apostolskiej, skąd też nadeszła odpowiedź. Sprawa została zakończona; oby ostatecznie zakończył się także ich błąd. Dlatego radzimy, byście mieli ich na uwadze; staramy się ich pouczyć, modlimy się o ich zmianę. Zwróćmy się do Pana.[3]

Oto tekst łaciński ostatniej sekcji kazania nr. 131.10, który dotyczy rzekomego cytatu:

“Jam enim de hac causa duo concilia missa sunt ad sedem apostolicam; inde etiam rescripta venerunt; causa finita est: Utinam aliquando finiatur error.”[4]

Po przetłumaczeniu otrzymujemy:

„Już bowiem w tej sprawie (chodzi o pelagianizm) akta dwóch synodów zostały wysłane do Stolicy Apostolskiej, skąd też nadeszła odpowiedź. Sprawa została zakończona; oby ostatecznie zakończył się także ich błąd.”

Zauważ, że Augustyn wypowiedział tylko połowę rzekomego cytatu, „causa finita est,” stwierdzając, że sprawa kontrowersji pelagiańskiej została zakończona. Augustyn w rzeczywistości nigdy nie użył sformułowania, które by sugerowało, że to Rzym miał ostateczne słowo z tej sprawie.

Tematem kazania nie był biskup Rzymu ani jego rzekomo posiadamy autorytet wśród chrześcijan. Sednem sprawy dla Augustyna było to, że po wielu latach zwalczania herezji pelagianizmu przez Kościół w Północnej Afryce, ich błędy zostały nareszcie obalone. I stało się tak, nie dlatego, że biskup Rzymu tak stwierdził, ale dlatego, że pelagianizm stał w opozycji do Biblii, jego nauki nie były zgodne z Pismem Świętym i ostatecznie wydane zostały oświadczenia dwóch afrykańskich synodów w tej sprawie, które zostały przyjęte także przez biskupa Rzymu. Z perspektywy Augustyna nauki pelagianizmu zostały zdemaskowane i odrzucone – „sprawa został zakończona.” 

Dodatkowo z historii możemy dowiedzieć się, iż Augustyn nigdy nie wypowiedziałby tych lub podobnych słów dotyczących biskupa Rzymu. Powód jest bardzo prosty. Wystarczy spojrzeć na reakcję Augustyna, gdy to biskup Rzymu Zozym, zaatakował północnoafrykańskie kościoły za potępienie nauk Pelagiusza.

„Zozym, który najwyraźniej nie posiadał żadnej niezależnej opinii teologicznej, wydał encyklikę (417) skierowaną w stronę biskupów północnoafrykańskich wraz z dokumentami dowodowymi, krytykując ich za to, że nie zbadali sprawy dokładniej i nierozsądnie oraz z nazbyt ostrożnym nastawieniem wobec tej kontrowersji pragnęli wiedzieć więcej niż samo Pismo Święte. Równocześnie ogłosił nauki Pelagiusza i Celestiusza jako ortodoksyjne, a także opisał ich głównych przeciwników, Herosa i Łazarza, jako bezwartościowe postaci, których odwiedził z ekskomuniką i usunięciem z urzędu. Ponadto stwierdził, że w Rzymie trudno było powstrzymać im się od łez, a przecież tak często mówili o łasce i pomocy bożej oraz że tacy ludzie powinni zostać potępieni jako heretycy. Pod koniec swojego listu usilnie prosił owych afrykańskich biskupów by poddali się zwierzchności Rzymu.”[5]

Zozym twierdząc, iż starannie zbadał kwestię Pelagiusza i w oparciu o swój samozwańczy autorytet, ogłosił jego nauki jako ortodoksyjne i poinstruował północnoafrykańskie kościoły w tej sprawie. Jego polecenia zostały odrzucone a Augustyn wraz kościołami w północnej Afryce, zamiast posłusznie ulec rozkazom Zozyma, oparł się o nauki Pisma Świętego i nie zmienił swojego zdania odnośnie Pelagiusza.

Dodatkowo afrykańscy biskupi próbowali ostrzec Zozyma, tłumacząc mu, że został wprowadzony w błąd przez Pelagiusza i Celestiusza oraz zaapelowali do niego o podtrzymanie oficjalnego wyroku wydanego przez jego poprzednika Innocentego I (nauki Zozyma były w opozycji do nauk jego poprzednika, Innocentego).

W swoim „Quamuis patrum[6], napisanym w marcu 418 roku Zozym celowo afiszował się swoim apostolskim autorytetem, twierdząc, że nikt nie powinien kwestionować jego wyroku. „Tak wielki jest nasz autorytet, że żadna nasza decyzja nie może zostać skorygowana...Taki jest autorytet Piotra i czcigodnych dekretów Kościoła, że wszystkie pytania dotyczące praw ludzkich i boskich a także tych dyscyplinarnych, muszą być skierowane do Rzymu w celu ostatecznego rozstrzygnięcia

Pismo Zozyma to oficjalna encyklika, w której autor powołuje się na apostoła Piotra, przedstawia swój osąd jako ostateczny w sparach ludzkich i boskich oraz twierdzi, że nikt nie może kwestionować jego słów, przez co w świetle XIX wiecznego dogmatu o nieomylności papieża w sprawach wiary i obyczajów, dokument ten był autorytatywny i „nieomylny” w swoim oświadczeniu. A jednak północnoafrykańskie kościoły z Augustynem na czele stanęły w opozycji do deklaracji Zozyma. Zgromadzili generalny synod, w którym brało udział około 200 biskupów i zatwierdzili szereg kanonów, szczególnie potępiając nauki Pelagiusza a to wszystko wbrew oficjalnym dekretom Zozyma. W wyniku ich sprzeciwu oraz faktu, że sam cesarz stanął po stronie biskupów północnoafrykańskich, Zozym zmienił zdanie i odrzucił herezję pelagiańską.

Jest to idealny przykład demonstrujący, że Augustyn nigdy nie postrzegał biskupa Rzymu jako jakiegoś nieomylnego przywódcy Kościoła, który by stał ponad innymi biskupami. Dodatkowo dosadnie ilustruje on jak biskup Rzymu w swoich oficjalnych dekretach przeczył swoim poprzednikom (Innocentemu I) oraz następnie pod naciskiem Augustyna i reszty biskupów zmieniał swoje „nieomylne” zdanie w sprawie Pelagiusza.

Jakby tego było mało, parę lat później (420 n.e.) ci sami afrykańscy biskupi z Augustynem na czele, sporządzili list i wysłali go Celestynowi I, następcy Zozyma, w którym napisali:

„Któż by temu uwierzył, żeby nasz Bóg natchnął słusznością w postępowaniu tylko jednego (tj. biskupa Rzymu) i odmówił tego samego niezliczonym biskupom zgromadzonym podczas soboru.”[7]

Słowa te mówią same za siebie i nie pozostawiają żadnej wątpliwości co do tego, jakie zdanie posiadali północnoafrykańscy biskupi w sprawie prymatu papieża.

Roma locuta est, causa finita est to wymyślone w późniejszych wiekach sformułowanie, którym próbowano stworzyć iluzję tego, że prymat biskupa Rzymu jest starożytną i uniwersalnie rozpoznawaną nauką (podobnie rzeczy się mają w związku z Donacją Konstantyna[8]). W rzeczywistości Augustyn nigdy nie wypowiedział tych słów a wydarzenia związane z kontrowersją pelagiańską oraz sporem z Zozymem demonstrują, iż prymat biskupa Rzymu był czymś całkiem obcym w myśli Augustyna.

 

 

[1] Kazanie 131.8 – Augustyn z Hippony

[2] Kazanie 131.9 – Augustyn z Hippony

[3] Kazanie 131.10 – Augustyn z Hippony

[4] Migne Patrologia Latina - Volumen 038:734 – Augustinus, Sermones Ad Populum. Classis I. De Scripturis - Sermo CXXX, Caput X. 

[5] „History of the Christian Church”- Philip Schaff, III:798

[6] „The Sources of Catholic Dogma” - Quamvis Patrum tradition, to the African bishops, March 21 418

[7] John Meyendorff - Imperial Unity and Christian Division, strona 65

[8] „Donacja Konstantyna” jest to pochodzący najwcześniej z IX wieku sfałszowany dokument, na mocy którego cesarz rzymski Konstantyn Wielki nadaje biskupowi w Rzymie liczne dobra i przywileje.